Wszystkiego, co wydaje się Wam wystarczająco dobre na Święta i długo, długo po nich. Wszystkiego najlepszego
Życzą Romek i Piotr.
Wszystkiego, co wydaje się Wam wystarczająco dobre na Święta i długo, długo po nich. Wszystkiego najlepszego
Życzą Romek i Piotr.
Czemu ludzie polecają innych? Czemu ty dzwonisz z entuzjazmem do znajomych opowiadając o świetnym mechaniku, fryzjerce czy murarzu?
Jak to się dzieje, że wielu sprzedawców prosząc o polecenie, słyszy w odpowiedzi „z zasady nikogo nie polecam?
Na ile jest możliwe wytworzenie takiej postawy u naszych klientów (i nie tylko klientów), że by chcieli z entuzjazmem o nas opowiadać i polecać nas innym? czytaj więcej
Co jest najśmieszniejsze w ludziach:
Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli…
hbrp.pl (Harvard Business Review w wersji internetowej po polsku) publikuje ciekawy artykuł na temat spotkań. Jeżeli odbywasz ich dziesiątki i choć część z nich sprawia, że po ich zakończeniu masz poczucie straconego czasu, to tekst Rona Ashkenasa pozwoli ci dostrzec „jasną stronę mocy”… Wszak nawet w pochmurne dni czasem wychodzi słońce. Z bezproduktywnych spotkań też można wyciągnąć korzyści
Tekst znajdziecie TUTAJ
Kilka lat temu pracowałem w świetnie zorganizowanej korporacji, będącej liderem rynku w swojej branży. W miarę pojawiających się rynkowych sukcesów i skali biznesu zaczęła się zmieniać także nasza firma- z niedużej grupy ludzi, będących bardziej grupa kolegów niż konkurentów do dyrektorskich stołków, w korporację, gdzie poza kompetencjami niebagatelne znaczenie mają układy i koncentracja na własnej karierze.
kontekst sytuacji, kontekst miejsca, kontekst czasu, w którym sprzedaż się dzieje.
Elliot Aronson twierdzi, że wpływ społeczny, nasze zachowanie zależy od sytuacji w jakiej się znajdujemy w zależności od różnych czynników społecznych. W postrzeganiu zachowania naszego rozmówcy ma znaczenie kontekst, sytuacja w jakiej on się znajduje.
Pod koniec października z grupą kolegów (i koleżanek) z liceum, spotykamy się, by świętować kolejną okrągłą rocznicę ukończenia szkoły .Zadzwoniłem do kumpla z którym od lat się nie widziałem (i nawet nie rozmawiałem) z informacją o imprezie i deklaracją, jak wspaniale spotkać się znów po tylu latach.
Przez chwilę w słuchawce panowała cisza potem usłyszałem „wiesz, raczej nie przyjadę, nie mam się teraz dobrej passy, za dużo ostatnio nie osiągnąłem…” czytaj więcej
Kiedyś czytałem wywiad z Markiem Roleskim – właścicielem firmy Roleski, zajmującej się produkcją musztardy, ketchupu i tego typu rzeczy… powiedział jedno proste zdanie, które zapadło mi w pamięci: „Biznes musi dać się opisać jednym zdaniem. Jeśli się nie da – ja w niego nie wchodzę”. Roleski produkuje musztardę – ot co. I to z niezłym efektem, będąc w 2005 roku na liście 100 najbogatszych polaków z majątkiem przekraczającym 185 mln złotych… czytaj więcej
Nie jest najistotniejsze czy próbujesz przez telefon umówić się z klientem na rozmowę, prosisz o podwyżkę twojego pracodawcę czy umawiasz się na randkę. Za każdym razem kiedy słyszysz „nie” pojawia się uczucie dyskomfortu i przykrości.
Dla jednych to uczucie mijające po kilku sekundach, dla innych na tyle głębokie, że rezygnują np. z zawodu sprzedawcy.
Racjonalnie patrząc, odrzucenie oferty oznacza, że ktoś po prostu nie jest zainteresowany moją propozycją. Nieświadomość wysyła zupełnie inny komunikat „nie jesteś OK , on cię nie chce, nie jesteś ważny jako człowiek ”.
Skąd takie emocje ?
Pewnie można by szukać źródeł takich postaw w czasach, gdy jako pierwotni ludzie biegaliśmy w stadach po afrykańskiej równinie. Kiedy grupa, w której funkcjonowaliśmy odrzucała nas, problem stawał się naprawdę poważny. Bez zasobów jakimi było stado, pierwotny człowiek nie miał szans przeżycia…
Przez ostatnie setki tysięcy lat ośrodki odpowiedzialne za emocje w naszym mózgu (czyli układ limbiczny) nie uległ zmianie i w postaci atawizmów wpływa na nasze uczucia i działanie.
Stąd pewnie tak silne czasami poczucie dyskomfortu i odrzucenia przy zwykłym „nie”, pojawiające się zupełnie nieświadomie w kontakcie z innymi.
Jaki mamy wpływ na przeżywanie odmowy?
Olbrzymi, ale o tym w następnym wpisie.
Czy myśleliście kiedyś o wszystkim, co robicie o efektach swoich wysiłków sprzedażowych, wreszcie o decyzjach podejmowanych przez klienta, jak o procesie fizjologicznym zachodzącym w mózgu ? Po prostu biochemia…
Dziś pierwszy przykład. Wielowątkowość. Ludzki mózg potrafi naraz przetwarzać kilka porcji informacji. Podobno nie więcej niż 7 na raz. Kiedy koncentrujemy uwagę na wielu różnych szczegółach – mózg klienta zmuszony jest do „wielowątkowego” przetwarzania otrzymywanych informacji. W efekcie „gubi” z pola widzenia to, co najważniejsze. Dzieje się tak dokładnie wtedy, kiedy zarzuca się klienta wielością informacji, wykresów, przytłaczając go swoją jakże bogatą wiedzą o własnym produkcie czy usłudze. Zwykle gubi on z pola widzenia to, co najważniejsze, czyli cel lub potrzebę dla której warto rozważać zakup.
Takie działanie kończy się zwykle stanowczym „Nie, dziękuję” lub „Jeszcze to przemyślimy, proszę zadzwonić w przyszłym tygodniu”.
Aby łatwiej było zobrazować, co mam na myśli zapraszam do krótkiego eksperymentu.
Policz proszę ile razy drużyna ubrana w białe stroje poda między sobą piłkę…
>
>
>
>
>
>
>
>
>
WIDZIELIŚCIE TAŃCZĄCEGO NIEDŹWIEDZIA ?!
Napiszcie czy widzieliście… innymi słowy prosimy o komentarze